Kredyt w kilka minut
W dzisiejszych czasach, bardzo wielu młodych ludzi zastanawia się nad wzięciem kredytu. W ich mniemaniu, jest to najlepszy i najszybszy sposób na spełnienie marzeń, takich jak zakup samochodu, wynajęcie mieszkania czy opłacenie czesnych na studiach.
Jak się jednak okazuje, kredyty i pożyczki nie są wcale najlepszym wyjściem na szybki przypływ gotówki. Najgorszym pomysłem są tzw. "kredyty w pięć minut". Banki są bezlitosnymi instytucjami, które nie robią nic za darmo, dlatego wszelkie kredyty są bardzo wysoko oprocentowane i mają z góry ustalony terminarz spłaty rat. Chodzi o to, że jeśli nie musimy brać kredytu, ponieważ zamierzamy np. pożyczyć niewielką sumę pieniędzy, to powinniśmy raczej wstrzymać się ze współpracą z bankiem.
O wiele prościej jest poprosić o tymczasową pożyczkę kogoś z rodziny czy znajomych, ponieważ nikt z nich nie będzie nam groził przejęciem mieszkania czy też komornikiem. Ponadto, kredyty w niewielkich wysokościach są zazwyczaj bardzo wysoko oprocentowane. Po co brać kredyt na kilka tysięcy, jeśli będziemy musieli dopłacać później bankowi jedną trzecią jego wartości, gdy będziemy go spłacać?
Kolejną sprawą przy braniu jakiejkolwiek pożyczki jest decyzją związana z instytucją bankową. Chodzi o to, że nie w każdym banku opłaca się nam branie kredytów. Niektóre banki nastawione są na udzielanie pożyczek bogatym przedsiębiorcom i firmom, inne nastawione są wyłącznie na prywatnego, przeciętnego klienta. Przysłowie jednak mówi „klient nasz pan”, więc bardzo wiele zależy od nas. Radziłabym jednak dokładnie czytać umowę, szczególnie to, co napisane jest drobnym drukiem, byśmy nie byli potem nie mile zaskoczeni.